sobota, 1 października 2011

Porterówka

Dawno nie było jakiegoś dobrego alkoholu swojej roboty. Więc dzisiaj przyszedł czas na coś mocniejszego i bardzo smacznego. Porterówka chodziła za mną już od dłuższego czasu, aż w końcu doczekała się swojej wersji w moim wykonaniu :)

Składniki:

  • 2 butelki ciemnego piwa typu porter (ja użyłem piwa Guinness)
  • 0,33 l spirytusu 96 %
  • 25 dag cukru
  • 10 goździków
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • laska wanilii lub 2 torebki cukru wanilinowego 

Przygotowanie:

Do głębokiego garnka ostrożnie przelać piwo, dodać cukier, goździki, cynamon i otartą laskę wanilii lub cukier wanilinowy. Wszystko razem podgrzewać do czasu aż oba cukry się rozpuszczą. Zdjąć z ognia i ostudzić. Następnie dodać spirytus. Wszystko wymieszać i przelać do gąsiorka. Gąsiorek szczelnie zamknąć i odstawić na 3 tygodnie w zaciemnione miejsce, co jakiś czas mieszać. Po tym czasie zebrać naszą porterówkę znad osadu, kilkukrotnie przefiltrować i przelać do butelek. Odstawić w ciemne miejsce na co najmniej 3 miesiące. Znawcy porterówki mówią, że najlepszy efekt smakowy nalewka ta osiąga po minimum rocznym leżakowaniu, ale dla mało wytrwałych można ten czas skrócić do 3 miesięcy :)


Smacznego!

8 komentarze:

theodoros pisze...

Nie trawię ciemnego piwa, więc raczej nie skosztuję. Natomiast bardzo lubię nalewkę wiśniową, którą robi mój tata. Jest bardzo dobra i lubią ją również wszyscy moi koledzy. To jest główny powód ciągłego tłoku w moim mieszkaniu. :)

co by tu zjeść? pisze...

Oj dawno mnie tu nie było aż wstyd się przyznać.Jeszcze nigdy nie próbowałam porterówki ,słyszałam tu i ówdzie ze ponoć pyszna .Może więc czas aby ją zrobić?

zmorka pisze...

Theodoros w tej nalewce wcale nie czuć ciemnego piwa smak jest raczej zbliżony do cukierków kukułka ! Nalewka jest pyszna ! ostatnio piłam tą nalewkę która miała 3 lata ! to dopiero była poezja smaku !
polecam wszystkim

"lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem "

aniamaria pisze...

o ja nie mogę - ale świetne! aż muszę wypróbować! :)

zemfiroczka pisze...

Facet, Ty wiesz co? Mam chęć zrobić sobie taką przyjemność! :)

Wilk w owczej skórze pisze...

taki trunek dzisiaj by mi się przydał. Wychlałabym całość prosto z karafki.

Ania pisze...

Jeden z moich ulubionych alkoholi, którego mogę wypić morze. Dzięki za przepis, wrzucam do zakładek.

Anonimowy pisze...

Sorry,ale Guinness, to nie porter, tylko stout...porterowke sie robi na porterze baltyckim, ktory jest slodki podczas gdy Guinness wytrawny i palony. Mimo tego babola zrobie sobie wg Twojego przepisu uzywajac Baltica 6, bo do innego portera nie mam dostepu :/